Daniel Madej - Dziennik

Brian Patten - Tyłeczek w rzecznej kąpieli

Deszcz klaszcze
po rzece
padając na nagiej pływaczki
obnażony tyłeczek
woda nie pluśnie nawet w rzece
ach, jaki to ładny tyłeczek.
Spójrz jak wynurza się co chwila
niczym wyspa
różowa wyspa przez wodę płynąca
coś tak młodego i dobrego
w rzece co wypływa z Lyons
nagi tyłeczek wyjątkowy całkiem
bowiem należy do pływaczki którą woda
unosi ku brzegowi przeciwnemu
niż ten na którym stoję.


tłum. Tadeusz Sławek
  • 24 lipca 2017, 16:35:50
  • Podoba się: 2
  • Komentarze: 1

Podoba się (2)

Komentarze (1)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Seamus Heaney - Otchłań

Rybacy w Ballyshannon
Razem z łososiami
Wyłowili zeszłej nocy niemowlę.
Nieślubne nasienie,

Malec na powrót oddany
Wodom. Lecz jestem pewien
Że kiedy stała na płyciźnie
Zanurzając go czule,

Aż zziębnięte kostki przegubów
Zmartwiały jej na żwir,
Był płotką z haczykami
Co rozdzierały ją od środka.

Brnęła przez wodę pod
Znakiem swego krzyża.
Jego wyciągnięto z rybami.
Odtąd otchłań będzie

Zimnym odblaskiem duszy
Spod dalekiego pasma morza.
Nawet ręce Chrystusa, nie zagojone,
Pieką i nie mogą tam łowić.

tłum. Piotr Sommer.
  • 21 lipca 2017, 17:29:11
  • Podoba się: 0
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Ivan Blatný - ***

Znasz otchłań? Ja ją znam. Mam język przylepiony
do sufitu czarnego od much. Tkwię w ohydzie.
W powietrzu gęstym jak smoła i niewzruszonym
czyjś chichot. Pies zaszczekał. Kobieta wolno idzie.

Idzie kołysząc się, a białe jej kolana,
jej kolana i uda ściskają nasze mózgi.
Znasz otchłań? Ja ją znam. Przemiana, przemiana.
Deszcz zdarł kolory plakatów. Zostały gruzy.

Z okna mam widok na podwórze browarniane.
Na dnie tajemnych pieczar stoją beczki w rzędzie.
Ktoś zmiata martwe ćmy, zgasłe latarnie. Ranek.
Znasz otchłań? Ja ją znam. Jest ze mną zawsze. Wszędzie.



tłum. Z. Machej
  • 30 lipca 2015, 00:02:16
  • Podoba się: 5
  • Komentarze: 3

Komentarze (3)

  • Znasz dale? Ja je znam. Sufit jest pełen much,
    we wstrętnej izbie zeń mój język zwisł, niestety.
    Parno. Powietrza maź utrudnia każdy ruch,
    ktoś gdzieś się zaśmiał. Pies. Powolny krok kobiety.

    Idzie, kołysze się, idzie, a idzie w tan,
    bielą kolan i ud mocno nam ściska mózgi.
    Znasz dale? Ja je znam. Wciąż zmiany, tyle zmian,
    plakaty targa deszcz, zmywają kolor bluzgi.

    Z okna mam widok na miejscowy browar. Wiem:
    tajemnych jaskiń głąb kryje beczułki na dnie.
    Poranek, myją bruk. Latarnia martwych ciem.
    Znasz dale? Ja je znam. O, znam je tak dokładnie.



    Przełożył Leszek Engelking

  • poznałem przez Brulion, dawno, świetny poeta.

  • O to taki bolesny wiersz, stary, ale jary.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Charles Simic - Zimny błękitny odcień

Rumiany Jezus
Przypięty pinezką nad
Zimnym piecykiem gazowym
I chłopczyk na nocniku,
Który puszcza bańki mydlane,
By łapało je czarne kociątko.

Panuje spokój, poza tym że
Z pomieszczenia obok
Dochodzi słaby jęk.
Jego matka prosi
O jeszcze trochę tabletek,
Lecz nie ma odpowiedzi.
Bańki są ciche
A kociątko śpiące

Wszystkich jego braci i siostry
Utopiono.
Oto jednak będzie miało długie życie,
Łapiąc myszy dla piekarza
I dla grabarza.



tłum. Krystyna Dąbrowska
  • 16 czerwca 2015, 19:35:20
  • Podoba się: 3
  • Komentarze: 0

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

brew i ranek

nie zastąpią róż
  • 25 kwietnia 2014, 23:58:42
  • Podoba się: 3
  • Komentarze: 4

Komentarze (4)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się