Charles Simic - Zimny błękitny odcień
Rumiany Jezus
Przypięty pinezką nad
Zimnym piecykiem gazowym
I chłopczyk na nocniku,
Który puszcza bańki mydlane,
By łapało je czarne kociątko.

Panuje spokój, poza tym że
Z pomieszczenia obok
Dochodzi słaby jęk.
Jego matka prosi
O jeszcze trochę tabletek,
Lecz nie ma odpowiedzi.
Bańki są ciche
A kociątko śpiące

Wszystkich jego braci i siostry
Utopiono.
Oto jednak będzie miało długie życie,
Łapiąc myszy dla piekarza
I dla grabarza.



tłum. Krystyna Dąbrowska
  • Autor notki: Daniel Madej
  • 16 czerwca 2015, 19:35:20
  • Podoba mi się!
  • Komentarze: 0

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się