Seamus Heaney - Otchłań
Rybacy w Ballyshannon
Razem z łososiami
Wyłowili zeszłej nocy niemowlę.
Nieślubne nasienie,

Malec na powrót oddany
Wodom. Lecz jestem pewien
Że kiedy stała na płyciźnie
Zanurzając go czule,

Aż zziębnięte kostki przegubów
Zmartwiały jej na żwir,
Był płotką z haczykami
Co rozdzierały ją od środka.

Brnęła przez wodę pod
Znakiem swego krzyża.
Jego wyciągnięto z rybami.
Odtąd otchłań będzie

Zimnym odblaskiem duszy
Spod dalekiego pasma morza.
Nawet ręce Chrystusa, nie zagojone,
Pieką i nie mogą tam łowić.

tłum. Piotr Sommer.
  • Autor notki: Daniel Madej
  • 21 lipca 2017, 17:29:11
  • Podoba mi się!
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się