#1

Autor: Daniel Madej, Gatunek: Proza, Dodano: 30 października 2017, 20:56:13

Odbieram ramkę cyfrową w media expert (czerń i żółć - moja licealna polonistka gdzieś wyczytała, że to połączenie kolorów charakteryzuje ubiór samobójców, ale to było przed dekadą). Obsługującej mnie pani muszę dwa razy powtórzyć nazwisko. Szybko odnajduje w segregatorze tę właściwą dziurkowaną kartkę, po czym zdecydowanym, krótkim ruchem wyrywa ją, nie kłopocząc się wypinaniem. Płacę kartą, wbijając PIN z maksymalną, pozwalającą na uniknięcie błędu prędkością, na koniec, w tym samym tempie wciskając zielony. Dziękuję-dziękuję. Wychodzę i wchodzę do biedronki obok. Biel i czerwień (wiadomo). Okrojony biedronkowy asortyment. Prostota wyboru. Oszczędność czasu. Ale: płyty ABBA, Nirvany i Franka Sinatry po dwie dyszki. Malowany ptak za dwie i pół, tyle samo żarówka LED 3D. Z czego rezygnuję, nie ujawniam.

Komentarze (3)

  • "wbijając PIN z maksymalną, pozwalającą na uniknięcie błędu prędkością' - tak, to mi przypomina pewną sytuację, jak to jeden mlody poeta ustawił sobie hasło do komputera złożone z losowego ciągu znaków, bardzo długiego. Wbijał właśnie w ten sposób ale raz mu się coś poznawczo zablokowało i nie potrafił odwzorować sekwencji palców... okazało się, że nie pamięta za nic:/ Fajny kawałek.

  • Ja zawsze zapamiętuję geometrycznie.

  • Dzięki za zajrzenie. To taka notatka nie-służbowa.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się