#4

Autor: Daniel Madej, Gatunek: Proza, Dodano: 27 lutego 2018, 07:15:17

Mam ogromne wyrzuty sumienia, że nie jestem dość zorganizowany i marnuję czas, nie rozwijam się, prokrastynuję, a z drugiej strony strasznie się boję, że gdy uporządkuję swoje życie za bardzo, nie zostanie mi ani minuty na jakąkolwiek improwizację, błysk, nudę. Kiedyś gdzieś przeczytałem, że plany są niczym, planowanie jest wszystkim i w tym odnajduję jakąś dla siebie nadzieję. Bogiem a Prawdą, oba te pozornie przeciwstawne lęki, prawdopodobnie wynikają z jakiegoś obosiecznego perfekcjonizmu i skłonności do nadmiernych rozmyślań. Jest to szczególnie niebezpieczne o szóstej rano za kierownicą samochodu; na szczęście najechanie na pobocze dość skutecznie rozbudza.

Komentarze (6)

  • Lepsze od #3. Robi się dobrze, ale od momentu: Bogiem a Prawdą... Tam widać jakąś przewrotność. Pierwsze kilka zdań, to taki opis, który już był. Z drugiej strony, gdy tak sobie myślę, to jego rozlazłość oddaje prokrastynację, chyba też zbyt dużo rozmyślam.

  • Dzięki. No, dużo w tych krótkich prózkach (jak słodko!) ględzenia i nie wiem czy w tym ględzeniu jest metoda, ale jakoś bym chciał uciekać od foremki (znów!) fejsbukowego wpisu (cekiny i ironia).

  • o szóstej rano niebiezpieczne jest wszystko, kiedy człowiek siedzi za kółkiem. I tak, wywód na pozimie alademickim a zakończenie na poziomie bruku. Czyżby intemcje były nadmuchane jak balon przed publiką?
    JBZ

  • Intencje, czy raczej ambicje nie są wielkie. Ot, spróbować się w prozie, tutaj jest laboratorium, więc czemu nie? Dziękuję za krytyczne podejście, to zawsze się przydaje!

    • . .
    • 28 lutego 2018, 10:11:05

    Za Justyną, w sumie napisała, to co ja bym chciała. Aha, i w sumie, to dobrze Ci w prozie.

  • Hehe, dzięki. Trudno ostatnio o wiersz, trochę czym innym staram się być ciągle w pisarskim ruchu.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się